sobota, 14 czerwca 2014
Rozdział 2
Rozpakowałam się i przebrałam. Dopiero jakieś 15 minut wraz z resztą reprezentacji znajduję się na terenie ośrodka w Antalyi. Leżałam wygodnie na łóżku, spoglądałam na słoneczną plażę. Już jutro odbędą się na niej pierwsze treningi, równowaga i udoskonalanie sylwetki dojazdowej. Można powiedzieć, że przydałoby się korzystać z reszty dzisiejszego dnia, w większości jest wolny. Zaczął dzwonić mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. Karolina, odebrałam.
-Jak początki w teamie?-pytanie od siostry na dzień dobry.
-A może jakieś "cześć kochana Klaudusiu?"-parsknęłam śmiechem na zachowanie Karoli.
-Oj tam! To jak, fajni ci skoczkowie?-wierciła mi dalej dziurę w brzuchu.
-Jest zabawa, powiem tyle. Podoba mi się-odparłam.
-To wszystko? Więcej, Klaudia mów!-jęknęła z zawodem Karolina.
-Jutro opowiem ci więcej! To będzie mój długi monolog, obiecuję!
-Mam taką nadzieję, siostrzyczko-głos czarnowłosej Karoli od razu złagodniał.
-Słuchaj, jest piętnasta za pięć, muszę iść na spotkanie ze sztabem-powiedziałam-pa!
-Idź, idź. Pa-po tych słowach rozłączyła się.
Szybciutko założyłam sandałki, wzięłam swoją teczkę z napisem "PLAN ZAJĘĆ". Wyszłam z pokoju i skierowałam się do nieco oddalonej od piętra sali. Cały sztab szkoleniowy z trenerem Kruczkiem na czele zajmował się układaniem harmonogramu na całe dwa tygodnie spędzone w upalnej Turcji. Plus trochę innej papierkowej roboty. Po godzinie wróciłam do pokoju. Usiadłam na fotelu i zaczęłam przeglądać Instagrama. Nagle z pokoju sąsiedniego zaczęły dochodzić głośne rozmowy i śmiechy, co oni tam wyprawiają znowu? Wyszłam na taras i zajrzałam przez dzwi balkonowe Kamila, co się dzieje w jego pokoju. No, niezła biesiadka. Wszyscy skoczkowie zgromadzeni piją sobie jakiś napój. Na mój widok Piotrek od razu wstał z dywanu i otworzył mi drzwi. Zaczął coś tłumaczyć, szczerze mówiąc to ledwo rozumiałam go przez fakt, że cały czas się śmiał. Zauważyłam, że co słowo wypowiada "hehehe". Dosłownie!
-Hej, właśnie miałem po ciebie zajść, a okazuje się, że sama tu przybyłaś-przywitał mnie Miętusek.
-No popatrz, Krzysiu! Oto jestem. A wy co tutaj wyprawiacie? Śmiechy mnie tutaj przyprowadziły-uśmiechnęłam się.
-To są takie nasze "żarciki przy lemoniadce"-zaśmiał się Stoch, w tym samym momencie Dawid podał mi szklankę schłodzonej lemomiady.
-Rozumiem... ciekawa idea-kiwnęłam głową.
-A panienko! Jeszcze nie miałaś chrztu od swoich podopiecznych!-wydarł się Kocur.
-Co? Jaki chrzest?-wytrzeszczyłam oczy. Jak oni chcą mnie niby ochrzcić?
-Siadaj. Chrzest zaczyna się od plotek na temat każdego z naszej kadry. Potem gramy w kalambury. Ale takie altimejt-zaczął tłumaczyć mi Stefan.
-Aha... powinnam przez to przebrnąć-cicho powiedziałam.
-I przebrniesz. To nic strasznego, po prostu zabawa- rzekł Kamil uspokajająco.
-Dobra, zaczynamy chrzest Klaudusi o właśnie teraz!-krzyknął Kubacki.
Unieśliśmy w górę wszyscy szklanki z lemoniadą na znak rozpoczęcia mini-imprezy. To określenie o wiele lepiej pasuje do tej sytuacji.
Był niezły ubaw. O swoich kolegach wiem wszystko, znam ich najskrytsze sekrety. Oczywiście Stoch i spółka także dowiedzieli się kilku ciekawych rzeczy o mnie. To dotyczyło części z ploteczkami. A potem zwariowane, szalone kalambury! Takie rzeczy wylosowałam na karteczkach, że śmiech na sali. Wielbłąd to był najmniejszy wymiar wygłupów w moim przypadku. Reszta to już był totalny insane. A najlepsze hasła i tak wylosował Klimek. Hahahahah! Gdy opuszczałam pokój Kamila Stocha, właściciel tych czterech kątów zwrócił się do mnie:
-Nie bądź zdziwiona, jeśli spotkasz Słoweńców lub Austriaków. Oni też od dzisiaj tutaj trenują.
-Dzięki za info w takim razie-uśmiechnęłam się lekko.
Około 23 wróciłam do swojego pokoju i poszłam spać, byłam już bardzo zmęczona. ZzzZz..
Gotowe. Nie jestem zbyt zadowolona, krótki rozdział. Nawet bardzo krótki :/ Ale i miła wiadomość, w kolejnym rozdziale pojawi się już kolejny ważny bohater tej historii! Zgadnijcie, kto ;)
Klaudia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Peter Prevc ;) Wowowow! :-) Piszesz genialnie, ale szkoda, że nie rozpisałaś chrztu, bo byłoby ciekawie xD Możemy przybić piątkę- ja bal na koniec szóstej klasy mam 23 czerwca ;) Jak tu trafiłam? Instsgram :-) Najlepsze źródło informacji :D Skokonators jestem na Instagramie :-)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie www.ski-jump-love.blogspot.com
Jestem na tablecie, więc nie przez konto blogowe ;-) Czekam baaardzo na nexta :D Pozdrawiam :-*
/ Skokonators :D
Dzięki! Ach, ten Instagram :D Wiem, wiem, Skokonators :) Chrzest to taka słodka tajemnica, ale ciekawie w sumie mogło być! Next najprawdopodobniej już jutro :) Już odwiedzam Twojego bloga! Pozdrawiam!
UsuńP.S. Zgadza się, Peter Prevc ;)
Jednak się udało z konta bogowego :-)
OdpowiedzUsuń