Akcja rozpoczyna się wiosną, roku 2012
Urodziłam się i, co za tym idzie, mieszkałam na Mazurach. Niestety, góry były daleko, oddalone o około tysiąc kilometrów. Drugi koniec Polski. Morze było bliżej, tam więc zwykle wybieraliśmy się na wakacje czy na inne okazje. W sumie to też nie narzekałam, Bałtyk, rodzina na miejscu i iż naszym celem podróży było Trójmiasto, aglomeracja miejska. To ostatnie imponowało młodej pannie Krzatkowskiej. Bardziej, niż łąki, jeziora i lasy, aczkolwiek do tego zawsze miałam szacunek. Czyżby to, co znajduje się dalej od naszego zasięgu, tymbardziej do siebie przyciąga? Takie bynajmniej jest moje odczucie.
Moje marzenie wkrótce się spełniło. Udało się zorganizować wyjazd w Tatry. Było jednym słowem, wspaniale! Widoki zapierały dech w piersiach, atmosfera na szlakach była niesamowita, przyroda wyjątkowa. Wspinaczki... To uczucie, gdy stajesz na szczycie góry ze świadomością, że ją zdobyłaś jest nie do opisania. Zakochałam się w tym miejscu na zawsze!
Nie była to moja ostatnia podróż w te strony. Wybrałam się na fizjoterapię na krakowskim AWF. Moja starsza o rok siostra Karolina zachęcała mnie, abym uczyła się tego kierunku w Gdańsku. Nic dziwnego, chciała mieć siostrę obok. Ale ja wyraźnie powiedziałam, że KRAKÓW. Mój wybór był trafny, podobało mi się tam. Mili ludzie, miasto królów Polski. Na stancji zamieszkałam z trzema dziewczynami, z którymi świetnie się dogaduję. Wymarzone studia, można powiedzieć! Dręczyła mnie tylko jedna rzecz. W sumie to osoba. Michał... Specjalnie pojechał za mną. Nieszczęśliwa miłość, przez całe liceum męczyłam się z tym. Wpadł na skate park'u w złe towarzystwo pewnego Arka, ja po półowie roku stwierdziłam, że nie daję z tym rady. Wiem, że zachowuję się jak ostatnia świnia, udając, że nie chcę go znać, a w głębi serca wciąż go kochając. On też...
Raz pojechałam na polski konkurs LGP i zawody Pucharu Świata w Zakopanem (wszystko dotyczy skoków narciarskich). Kibicem tego sportu byłam od zawsze. W Wiśle udało mi się zdobyć autograf na przykład Macieja Kota, którego także poznałam osobiście. Rozmawiałam z nim kilka razy po 15-20 minut, najdłużej pod dziekanatem. No właśnie, uroki studiowania razem na uczelni! Kot nawet z własnej woli dał mi swój numer telefonu, niecodzienne zjawisko...
W moim życiu coś momentalnie się zmieniło. Normalna normalność obróciła o 360 stopni. Nagle. Niespodziewanie. Po ukończeniu studiów chciałam pracować w jakiejś dobrej klinice fizjoterapeutyczno-rehabilitacyjnej. Byłam dobrej myśli, przyszedł wkrótce czas obron i zaliczeń, a poszło mi to nieźle. Ale pewnego, dość słonecznego dnia zadzwonił do mnie telefon. Otóż wyrażający chęć na wprowadzenie do kadry polskich skoczków nowej, świeżej, ciekawej świata krwi, Polski Związek Narciarski (PZN) zwrócił się do krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego z prośbą o przedstawienie kandydatur kilku dobrych studentów na miejsce fizjoterapeuty w reprezentacji narodowej. Oprócz mnie, na roku było kilku innych ludzi świetnie nadających się do tego. Więc nie sądziłam, nawet nie wiedziałam, że wybór padnie na mnie. Na mnie! Dowiedziałam się także, że poleciła mnie pewna osoba. Ciekawe, kto... Do dziś tego nie wiem. Ciężko mi uwierzyć w to, co się dzieje! Bycie fizjoterapeutą Reprezentacji Polski w skokach narciarskich rzadko kiedy przewijało się między moimi marzeniami, wydawało mi się to wręcz nieosiągalne! A w jedną sekundę świat stanął przede mną otworem.
Jak będzie? Czy dam sobie radę? Jacy oni będą? Ludzie, których do tej pory podziwiałam tylko z ekranu telewizora? Po głowie krąży mi wiele podobnych pytań. Ale to wszystko okaże się niebawem!
No i jest prolog :) Wyjaśnia, skąd główna bohaterka wzięła się w tym świecie- można powiedzieć, że urwała się z choinki. To tylko namiastka całej historii, nowe ciekawostki będą pojawiać się w kolejnych rozdziałach!
Nie spodziewam się, że ktoś szybko się dowie o tym blogu, ani że będzie on niewiadomo jak popularny. Chciałam podzielić się swoim malutkim pomysłem związanym z ukochanym światem skoczków. Zależy mi na komentarzach, szczerych, bo to dzięki Wam mogę uczyć się tego. Także z anonima, każda opinia jest dla mnie jak na wagę złota. Do zobaczenia niedługo! ;)
Klaudia
Super !!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń